• Zranione dzieciństwo

    Ciało – królestwo emocji. Część I – ZŁOŚĆ

    Złość – królowa emocji Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie korespondencja z pewną bliską mi osobą. Jej wypowiedź przypomniała mi, jakie było moje podejście do emocji przez niemal całe życie, jaką miałam relację z emocjami, a właściwie, że tej relacji nie było… W moim domu rodzinnym dostałam dwa przekazy dotyczące emocji. Pierwszy – nie wolno czuć żadnej z tzw. złych emocji (ja nazywam je trudnymi, przykrymi lub niewygodnymi). Drugi dotyczył wyłącznie złości – jeśli pozwalasz sobie ją czuć, siejesz wokół siebie straszliwe zniszczenie, które nie jest do odbudowania. Pierwszy przekaz pochodził od mojej mamy, która od zawsze tłumiła niewygodne emocje, a drugi od ojca, który jako jedyny miał prawo w naszej rodzinie okazywać złość. Sam także jej nie czuł, nie potrafił wejść z nią w kontakt i na nią dojrzale odpowiadać. Potrafił ją jedynie kanalizować w bardzo destrukcyjny i raniący dla…

  • Najbardziej intymne

    Coś ze mną jest nie tak

    Wiele czasu minęło, odkąd postanowiłam zwrócić się w swoją stronę i zacząć iść w kierunku moich ran, za którymi osamotnione, ale pełne światła ukryte było moje Jestestwo. Pięć lat temu, gdy podjęłam tę decyzję, byłam w ciągłym pogubieniu, niemal nieustannie będąc w totalnej niestabilności psychicznej i emocjonalnej, ale przede wszystkim żyłam w potężnym i wrośniętym we mnie przekonaniu, że jestem NIENORMALNA, że COŚ ZE MNĄ NIE TAK, że JESTEM POPSUTA i muszę właściwie wszystko w sobie naprawić. To przekonanie niczym trujący i bardzo silny korzeń wrastało we mnie przez całe życie, z każdym dniem coraz głębiej i głębiej. I mimo że dostrzegłam ten korzeń dość dawno temu, niewiele umiałam z nim zrobić. Jedyne, co znałam, to walka, więc wobec niego także ją stosowałam. Chciałam go z siebie usunąć, wyrwać siłą, ale on był zbyt mocny, a ja zbyt słaba i nieświadoma tego, że to nie jest na niego sposób. Nie wiedziałam, że wyszarpanie…