• Zranione dzieciństwo

    Wewnętrzne dziecko

    Od paru lat na pytanie, czym jest wewnętrzne dziecko, byłam w stanie odpowiedzieć od razu. Kilka dni temu zatrzymałam się, bo zobaczyłam, że, mówiąc o wewnętrznym dziecku, mówię słowami innych osób, używam czyichś określeń. Nie dlatego, że nie mam swojej własnej szaty na ubranie tego wewnętrznego zjawiska, tylko to, co zawsze o nim słyszałam, było tak dobrze powiedziane, że korzystałam z tego. Przez lata trafiałam na tak piękne i rezonujące ze mną opisy wewnętrznego dziecka, że nie czułam potrzeby, by coś więcej z tym robić. Gdy ostatnio pojawiło się pytanie – czym jest DLA MNIE wewnętrzne dziecko, nastała cisza. Ale nie taka, gdy nie mamy żadnej myśli w głowie i jedyne, co wychodzi z naszych ust to „yy”, „ee” albo „nie wiem” 😉 Wypełniła mnie cisza, w której jakaś przestrzeń we mnie zrobiła mi tyle miejsca, bym mogła w nią zajrzeć i znaleźć odpowiedź. Ponieważ wewnętrzne dziecko jest przeze…

  • Najbardziej intymne

    Zaczynam

    Przyszłam na świat w rodzinie, w której nie było dla mnie miejsca. Urodziłam się rodzicom, którzy nie byli gotowi zostać rodzicami. Ta gotowość zresztą nigdy nie nadeszła. Przez lata nie czułam do nich wdzięczności za to, że dali mi życie. Natomiast przyszedł moment, gdy poczułam wdzięczność za to, że Wszechświat dał mi szansę, by zaistnieć, by się objawić poprzez narodziny. Ta wdzięczność przez większość mojego życia przeplatała się z poczuciem, że nigdy nie powinnam się urodzić, że dla mnie nie ma miejsca na świecie, nie ma miejsca na moje życie. Tak dalece to życie zostało podeptane przez ludzi, którzy mieli je kochać, nie stawiając warunków, chronić, stawać za nim zawsze, wybaczać i widzieć to życie, które poprzez nich objawiło się na tym świecie, że uwierzyłam, że to moje życie jest nic niewarte. Niewarte, by chronić, kochać, stawać za nim i je widzieć. Mam 36 lat i ogromną większość dni, które przeżyłam, były wypełnione przekonaniem, że dla mnie…